Za nami kolejny krok. Tej nocy Adi spał po raz pierwszy we własnym pokoju.
Oficjalne przenosiny łóżeczka z samym zainteresowanym siedzącym w środku (bardzo zresztą zadowolonym z ceremonii) nastąpiły koło południa.
Mimo pewnych obaw, nasz mały Bąk zasnął bardzo szybko, pewnie dlatego, że był po kilku godzinach kiełczewskich atrakcji u dziadków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz