Adaś od jakiegoś czasu interesuje się nie tylko rączkami, które zapamiętale wkłada do buzi, ale też swoimi stópkami. Dzisiaj wyraźnie przeszedł od oglądania do chwytania:)
Wczoraj wieczorem zdjęłam zabawki wiszące nad łóżeczkiem i - o dziwo - Adaś wpatrywał się zadowolony w gołe kikuty ramion karuzeli, a potem zaczął się bawić zabawkami zawieszonymi na bokach łóżeczka. I tak zeszło mu 40 minut, a efekty tej zabawy widać na przemkowym zdjęciu:)