A było to tak: dwa dni sprawdzania ofert na Allegro, aż wreszcie znaleźliśmy to, czego szukaliśmy. Wujek Tomek-prawnik (wprowadzam rozróżnienie ponieważ Adi ma jeszcze wujasa Thomasa) złożył rowerek, który następnie przetransportowaliśmy szczelnie okryty (kamuflaż był konieczny, ponieważ Adi siedział tuż obok rowerka).
A potem zaczęły się testy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz