sobota, 28 stycznia 2012

Dziecko Rosemary


Są takie dni, kiedy nasz mały Aniołek przypomina raczej dziecko Rosemary.
Wczoraj właśnie był taki dzień.
Adaś skutecznie ostudził moje zapędy w kierunku dbania o jego dobry wizerunek publiczny:) Podpisuję się więc obiema rękami pod ostatnim postem Przemka - czasem nasza latorośl funduje nam właśnie takie piekiełko.
Jedyne, co wtedy może pocieszyć i ukoić zszargane nerwy, to myśl, że następny dzień będzie spokojniejszy. Albo zatyczki do uszu.

Edit: Adaś musi odpocząć od taty a tata od Adasia. Osoby chcące czasowo przygarnąć aniołka znają mój numer.

czwartek, 26 stycznia 2012

Na bok!

Adaś od dwóch dni fika na prawy bok:)



środa, 25 stycznia 2012

Męski punkt widzenia - piekło na ziemi




Specjalny przekaz dla tych, którzy myślą, że Adaś jest zawsze słodki uśmiechnięty. Takie sceny rozgrywają się najczęściej gdy Pati 'na chwilę' wyjdzie. Ku przestrodze! ;-)

poniedziałek, 23 stycznia 2012

:)

Mama nie podała kółeczka?
To już nie problem!


piątek, 20 stycznia 2012

Moja wieczorna rzeczywistość


Chłopaki oglądają "Zakup kontrolowany" na TVN Turbo:)
Przeciwnikom sadzania niemowląt przed ekranem telewizora wyjaśniam, że to była jednorazowa akcja.
Ja też oglądałam:)

czwartek, 19 stycznia 2012

Moja poranna rzeczywistość



Bardzo przyjemna rzeczywistość:)