Wpadliśmy w wir socjalizacji. Wir bardzo przyjemny i wyczekiwany, więc dajemy się porwać towarzyskiemu nurtowi i płyniemy od wizyty do wizyty. Poniżej fotorelacja z dzisiejszego spotkania.
Z początku każdy zajął się swoimi sprawami....
Ale po pewnym czasie nastąpiło przełamanie lodów...
I dało się zauważyć coś, co można nazwać pokojową koegzystencją.
I autko od nas się załapało :).
OdpowiedzUsuń