sobota, 22 września 2012

Sobotnie aktywności

Adi robi się coraz bardziej ciekawy, co przejawia się m.in. w sprawdzaniu zawartości wszelkich szaf, szuflad i toreb. Dzisiaj na warsztat trafiła torba Adasia:


piątek, 21 września 2012

Telewizja kłamie

My też często mamy takie miny kiedy włączamy publiczną TV.
Jesteśmy dalecy od wyrzucania telewizora, ale telewizja nie ma dla nas nic do zaoferowania (no  może poza TVP Kultura i TV Trwam, kiedy występuje Madzia Buczek). Odwyk telewizyjny wyglądał u nas mniej więcej tak:
dwa lata temu wybraliśmy się na Plac Konstytucji żeby obejrzeć na żywo emitowany w TV show sylwestrowy. Brodziliśmy w błocie, które wcześniej było przez chwilę śniegiem, w tłumie podpitych ludzi, marznąc, a na scenie Krzysiu Ibisz i Kasia Cichopek (entuzjastyczni jak ktoś, kto jest lekko naćpany). Scena, owszem, była kolorowa i dużo się na niej działo, ale trzeba było się w nią gapić z uporem maniaka żeby nie widzieć, że dookoła sceny było morze ludzi  i to morze było szare, bure, na ziemi leżały puste butelki, resztki petard, balonów, atmosfera jak na ponurym odpuście w scenerii zimowej. Zwinęliśmy się do domu, z ciekawości włączyliśmy telewizor. A tam? Emitowane na żywo fantastyczne, wielobarwne show z udziałem Krzysia i Kasi, śpiewała Doda. Potem pokazali uśmiechniętych ludzi (pierwsze rzędy), żadnych awantur, głupawego rechotu, śmieci. I ten uderzający boom kolorów. To było jak katharsis. Przekonaliśmy się na własnej skórze: telewizja kłamie, podkolorowuje rzeczywistość dla samej przyjemności oglądania. Dopóki o tym pamiętamy, jest ok. Ale nieuczciwość telewizji polega na tym, że ona ten fałsz stara się zakamuflować i wcisnąć nam kit, że sprzedawane przez nią obrazy to ciekawsza, lepsza rzeczywistość. A najlepsza rzeczywistość to nasza własna, bo możemy ją w pewien sposób kształtować. Dziecko bardzo w tym pomaga. Dziękujemy Ci, Adasiu :)


czwartek, 20 września 2012

Na kanapie

Na kanapie siedzi leń.
Nic nie robi cały dzień.
Tak brzmi znana wersja.
Ale niespecjalnie pasuje do tego obrazka:

Więc podaję moją:
Na kanapie są nie-lenie.
Wciąż coś robią całe dnie.
Może nie tak poetycko, ale bliższe prawdy:)

środa, 19 września 2012

Z klockami

Adi tak bardzo ucieszył się z prezentu od cioci Beaty, że aż zaklaskał na jego widok.



wtorek, 18 września 2012

PIERWSZE URODZINY:)

Adaś kończy dzisiaj rok.
Od roku jesteśmy razem, tyle się zmieniło, że aż nie wiadomo, o czym pisać...
Za nami rok szalony, pełen wrażeń, emocji  i pracy. 
Wszystkiego najlepszego, Adasiu :)

czwartek, 13 września 2012

Przyłapany

Adikson przyłapany na próbie uruchomienia/wyłączenia komputera. Ponieważ nie było światełka przy guziku startu (komp przezornie został wyłączony zanim A do niego doraczkował), trzeba było zadowolić się chociaż przerzuceniem papierów z jednego miejsca na drugie.


wtorek, 11 września 2012

Żłobkowy przełom

Za nami pierwszy tydzień adasiowego chodzenia do żłobka.
Tydzień trudny dla nas i dla naszego chłopca.
Nasza trójka jest niewyspana, Adi był zestresowany i smutny, my wykończeni (i też smutni patrząc na nasz mały chodzący smutek), ale w poniedziałek nastąpił przełom. kiedy wracałam z pracy w drzwiach przywitał mnie uśmiechnięty Bąbel. Nie wiem, co zrobiły panie w żłobku, w każdym razie Adasiowi wczoraj wrócił dobry humor, chęć do zabawy i trochę lepszy sen.
Wiele wskazuje na to, że zmiana na lepsze będzie miała trwały charakter, bo dzisiaj po południu też było ok. Poprawę nastroju u Adika tłumaczę sobie tak: nasz mały bąk chyba zaczyna czuć, że w żłobku nie  jest tak źle, a może być całkiem sympatycznie.
Trzymajcie kciuki za dalszą aklimatyzację!